From pmalecki@sun.ustronet Thu Jan 10 21:42:49 2002
Path: news.ustronet!not-for-mail
From: "locke" <pmalecki@sun.ustronet>
Newsgroups: humor
Subject: rozmowa
Date: Wed, 9 Jan 2002 22:45:34 +0100
Organization: UstroNET
Lines: 56
Message-ID: <a1idp6$er3$2@sun.ustronet>
NNTP-Posting-Host: locke.ustronet
X-Trace: sun.ustronet 1010612838 15203 10.0.4.5 (9 Jan 2002 21:47:18 GMT)
X-Complaints-To: usenet@news.ustronet
NNTP-Posting-Date: Wed, 9 Jan 2002 21:47:18 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.00.2615.200
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.00.2615.200
Xref: news.ustronet humor:598

ONA:  Co tak siedzisz?
ON:  Jak siedzę?
ONA:  Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
ON:  Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
ONA:  Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.
ON:  Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim
     towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.
ONA:  Już ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś
szczęśliwy z tego powodu.
ON:  Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.
ONA:  Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.
ON:  Nie zarzucam ci kłamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA:  Nic nie chcę od ciebie. Chcę tylko, żeby mnie traktował jak
        dawniej.
ON:  Dobrze, postaram się.
ONA:  Dawniej nie musiałeś się starać.
ON:  Moja droga, daj mi spokój.
ONA:  Mogę ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej też byś się tak
do mnie odezwał.
ON:  [milczy].
ONA:  Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci
        przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?
ON:  Tak.
ONA:  Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
ON:  Do czego się przyznaję, na miłość boską?
ONA:  Do czego? Żeś się zmienił w stosunku do mnie.
ON:  O czym ty mówisz?
ONA:  Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi
        szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej ?
ON:  Przestań się mnie czepiać. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA:  Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej, (chwila ciszy) Ach, więc
         nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej ? Dobrze. Tylko żeby
później nie
        było na mnie. Ty sam tego chciałeś.
ON:  Czego chciałem? Co ty wygadujesz?
ONA:  No sam przed chwilą powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo
            się cieszę, że sam zacząłeś tę rozmowę. Przynajmniej będę
wiedziała. Już
            nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak
dawniej.
ON:  Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań
         bajdurzyć, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę, do
         wszystkich diabłów!
ONA:  A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów
         taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział
bez
         zastanowienia? Biedny! Przykro ci, żeś doprowadził do tego, żebym
         pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej... No, to dobrze. Już
się
         nie gniewam. Co tak siedzisz?
ON:  Jak siedzę?
ONA:  Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś....





